Partycypacja > Prawo > Monitoring prawa -... > Będzie więcej...

Będzie więcej partycypacji?

Chociaż w expose premiera Tuska nie padło ani jedno słowo na temat partycypacji, czy współdzielenia się władzą z obywatelami, należy się spodziewać, że te kwestie nie znikną z programu nowego-starego rządu. Wszak na realizację czeka strategia rozwoju kapitału społecznego, czy strategia sprawne państwo. W obu tych dokumentach można znaleźć wiele zapisów dotyczących aktywizacji obywateli, zwiększania uczestnictwa w życiu publicznym.

Expose nie można też oczywiście traktować jako jedynego dokumentu, określającego kierunki działania nowego rządu. Natomiast z wypowiedzi prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej można wywieść wniosek, że oprócz priorytetów ekonomicznych, nowy rząd będzie starał się między innymi oprawić procedury stanowienia prawa. Adam Szejnfeld zapowiada, między innymi, zmianę regulaminu Rady Ministrów oraz regulaminu Sejmu. Nowe przepisy mają wydłużyć proces legislacyjnych zmuszając jednocześnie ustawodawcę do większej dbałości o ich kształt. Na poziomie prac parlamentarnych planuje się natomiast wprowadzenie przepisów ograniczających wprowadzanie poprawek przez posłów do rządowych projektów ustaw (postulat zgłaszanych już od wielu lat przez prawie wszystkich ekspertów zajmujących się problematyką stanowienia prawa). Co jednak najważniejsze z punktu widzenia uczestnictwa obywateli w procesach decyzyjnych, poseł Szejnfeld zapowiada także wzmocnienie ram prawnych konsultacji społecznych, zauważając przy tym w wywiadzie dla portalu Onet.pl, że „im szersze konsultacje społeczne, tym prawo będzie bardziej akceptowane w społeczeństwie”.

Z kolei Michał Boni (od niedawna minister nowego resortu cyfryzacji i administracji), analizując uwarunkowania przyspieszenia rozwoju Polski wskazuje, że oprócz takich kluczowych elementów jak innowacyjność, większa integracja polski ze strukturami europejskimi, czy rozwój nowych technologii, ważna jest również partycypacja. Tworzenie możliwości udziału obywateli gwarantuje bowiem silniejszą legitymizację instytucji państwa (w szczególności działań administracji publicznej). A ta z kolei jest kluczowa, żeby móc wprowadzać niezbędne reformy.

Być może zatem nawet mimo kryzysu, państwo nie zaprzestanie wysiłków aby szerzej otworzyć się na obywateli.



Autor: Grzegorz Makowski, Instytut Spraw Publicznych

Źródło: materiały własne, onet.pl, Gazeta Wyborcza

Portal Decydujmy razem używa plików cookies. Przeczytaj naszą Politykę prywatności aby dowiedzieć się więcej.
Aby usunąć tą wiadomość wystarczy kliknąć w przycisk po prawej: