O projekcie > Wiadomości > Sąd obywatelski

Sąd obywatelski

2013-10-15

Sąd obywatelski, chociaż na pierwszy rzut oka może kojarzyć się z linczem, jest na świecie metodą chętnie wykorzystywaną do przeprowadzania procesów partycypacyjnych. W Polsce podchodzimy do niej z pewną dozą nieufności. Może przykład Poznania zachęci i ośmieli do tej formy wspólnego decydowania – o ileż atrakcyjniejszej niż ankiety i spotkania „informacyjno-konsultacyjne” z mieszkańcami.

Jezdnia dla grup interesów

Ulica Umultowska mieści się w północnej części Poznania, w pobliżu cennych przyrodniczo terenów zielonych zwanych Stawami Umultowskimi, które stanowią obszar rekreacyjny dla okolicznych mieszkańców. Częściowo biegnie przez obszar miejski, częściowo zaś przez tereny należące do Uniwersytetu Adama Mickiewicza i kampus uniwersytecki. Jednocześnie jest ona jedną z głównych ulic dojazdowych dla osiedla Różany Potok, służy też mieszkańcom osiedli sąsiadujących. Taka sytuacja sprawia, że losy ulicy Umultowskiej są tak ważną kwestią dla różnych grup interesów.

Kontrowersja

Podczas przeprowadzania konsultacji miejscowego planu zagospodarowania tych terenów wyraźnie wyodrębniły się dwa przeciwstawne stronnictwa. Jedna z grup optowała za zamknięciem ulicy Umultowskiej dla ruchu pojazdów ze względu na bliskość obszarów zielonych i rekreacyjnych. Druga chciała, by pozostawić ulicę przejezdną, a także by utwardzić ją i przystosować do zwiększającego się ruchu (w planach był rozwój osiedla i kampusu). Przedstawiciele każdej z grup nierzadko emocjonalnie wyrażali swoje opinie podczas pierwszych konsultacji społecznych dotyczących planu zagospodarowania tego obszaru. Obie strony organizowały też akcje protestacyjne oraz wysyłały listy do urzędu miasta i prezydenta.

Pracownicy Biura Kształtowania Relacji Społecznych Urzędu Miasta Poznania (obecnie Oddział Dialogu Społecznego działający w Biurze Prezydenta) zaczęli więc szukać takiej formy dalszych konsultacji, która ułatwiłaby rozstrzygnięcie sporu. Jednak na tym etapie nikt nie umiał znaleźć kompromisowego rozwiązania.

Urzędnik sięga po nowe narzędzie

Magistrat zdecydował się na wykorzystanie nowego narzędzia: sądu obywatelskiego. Maciej Milewicz, pracownik Biura Kształtowania Relacji Społecznych Urzędu Miasta Poznania (BKRS), zaczerpnął informacje o tej metodzie z publikacji Fundacji Inicjatyw Społeczno-Ekonomicznych  Udział obywateli w tworzeniu polityk lokalnych – wybór dobrych praktyk zagranicznych. Władze miasta uznały sąd obywatelski za narzędzie adekwatne do rozstrzygnięcia tego typu konfliktu, jak również skuteczne w zwiększaniu świadomości poszczególnych jego stron na temat różnych aspektów każdego z możliwych rozwiązań. Model konsultacji w formie sądu obywatelskiego zmodyfikowano tak, by mieścił się w wyznaczonych ramach czasowych i finansowych i był jak najlepiej dopasowany do rozpoczętego już procesu.

Sąd obywatelski

13 grudnia 2012 r. w Sali Sesyjnej w Urzędzie Miasta Poznania odbyła się oficjalna sesja sądu obywatelskiego, otwarta dla mediów i wszystkich zainteresowanych. Spotkanie zorganizowano w godzinach popołudniowych, tak by osoby pracujące mogły dotrzeć na czas. W spotkaniu wzięli udział prezydent miasta Ryszard Grobelny oraz architekci i urbaniści miejscy, reprezentujący interesy miasta. Po oficjalnym powitaniu uczestników i przedstawieniu zasad procesu, architekci Miejskiej Pracowni Urbanistycznej wprowadzili zebranych w tematykę, prezentując możliwe warianty dalszych losów ulicy Umultowskiej. Ich prezentacja powstała przy współpracy z Biurem Kształtowania Relacji Społecznych i z osobą moderującą, by zapewnić atrakcyjność, zwięzłość i zrozumiałość wystąpienia. Następnie głos oddano stronom. Prezentacje grup miały bardzo różnorodny charakter. Starano się jak najskuteczniej wyłożyć swoje argumenty. Reprezentanci uniwersytetu powoływali się na historię tego obszaru, a przedstawiciele „Salamandry” pokazali prezentację symulującą widok ulicy Umultowskiej po przekształceniu jej w pełnoprawną drogę. Emocjonalny charakter prezentacji miał duży wpływ na ławników.

Po zakończeniu prezentacji ławnicy mieli okazję, by zadać pytania wszystkim zebranym. Czas na wyważenie własnych opinii i argumentów otrzymały również osoby zebrane na widowni (każdy chętny mógł wypowiedzieć się tylko raz). Podczas całego procesu moderatorka pilnowała organizacji i  czasu; dbała także o to, by wszystkie wypowiedzi z widowni były merytoryczne i dotyczyły tematu debaty. Nie pozwalała również na narastanie silnych emocji i konfliktów wśród debatujących.

Po zakończeniu debaty ławnicy udali się do oddzielnego pomieszczenia, gdzie mogli rozważyć wszystkie argumenty i zadecydować o przyszłości ulicy Umultowskiej. Już na tym etapie widać było pozytywne efekty procesu – przedstawiciele przeciwstawnych stron swobodnie dyskutowali ze sobą w przyjaznej atmosferze, porzucając retorykę konfliktu dominującą podczas poprzednich spotkań.

Gdy po kilkudziesięciu minutach obrad ławnicy ogłosili werdykt, rekomendując zamknięcie ulicy Umultowskiej dla ruchu, reakcja wszystkich zebranych była stosunkowo spokojna, co jest najlepszym dowodem na sukces, jaki odniosła debata.

Chcesz wiedzieć więcej? Opis pełnego procesu i wykorzystanego narzędzia znajduje się w Bazie dobrych praktyk partycypacji - Polska, konsultacje metodą sądu obywatelskiego w Poznaniu

Zachęcamy do korzystania i inspirowania się!    

Portal Decydujmy razem używa plików cookies. Przeczytaj naszą Politykę prywatności aby dowiedzieć się więcej.
Aby usunąć tą wiadomość wystarczy kliknąć w przycisk po prawej: