O projekcie > Wiadomości > Obywatelska...

Obywatelska przedsiębiorczość

2013-11-18

„Przedsiębiorcy to jedna z nielicznych grup, dla których nie ma rzeczy niemożliwych” - czyli jak partycypacja może wspierać przedsiębiorczość:

W stronę obywatelskiej przedsiębiorczości? Polityka publiczna na rzecz rozwoju przedsiębiorczości - pod takim tytułem odbyło się XIII już seminarium z cyklu Teoria i praktyka animacji lokalnych polityk publicznych w ramach projektu „Decydujmy razem”. Spotkanie miało miejsce 7 i 8 listopada 2013 r. w Centrum Turystyki i Rekreacji oraz w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Tyczynie k. Rzeszowa. Celem seminarium było spojrzenie na zjawisko przedsiębiorczości z punktu widzenia partycypacyjnego wymiaru konstruowania i realizowania lokalnej polityki publicznej.

W potocznym rozumieniu przedsiębiorczość zarezerwowana jest do działań indywidualnych, nastawionych na kreatywność, zdolność poruszania się na wolnym rynku i umiejętności osiągania korzyści materialnych. Coraz częściej jednak pojawia się przedefiniowanie przedsiębiorczości w stronę działań zbiorowych, nastawionych na zintegrowaną współpracę samorządu, lokalnego biznesu i organizacji pozarządowych.

Na problematykę lokalnej przedsiębiorczości patrzono w jednym z najbardziej dynamicznych regionów Polski, województwie podkarpackim i Rzeszowie, który jest wiodącym ośrodkiem w tej części kraju. Szczególną uwagę poświęcono zagadnieniu określania i osiągania celów rozwojowych dla lokalnej społeczności. Celów, które wynikają z wdrażania mechanizmów partycypacyjnych w sferze przedsiębiorczości.

Tym razem przybyliśmy do Rzeszowa, do Kielnarowej. Jesteśmy w miejscu, dla którego to zjawisko, o którym będziemy rozmawiali jest bardzo bliskie. Porozmawiamy o przedsiębiorczości – mówił na początku spotkania prof. Stanisław Mocek – Zastanowimy się na ile działania, które są - powiedzmy sobie szczerze - nastawione na zysk, mogą pobudzać lokalną społeczność.

CENTRUM A PERYFERIE. POLITYKA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI NA PRZYKŁADZIE REGIONU PODKARPACKIEGO: PARTNERSTWO PUBLICZNO-PRYWATNE – EKONOMIA SPOŁECZNA – PROGRAMOWANIE ROZWOJU GOSPODARCZEGO to pierwszy panel podczas seminarium poprowadzony przez  prof. dr hab. Wojciecha Łukowskiego z Uniwersytetu Warszawskiego. Dyskusja poświęcona była określeniu tego, co tak naprawdę jest centrum a co peryferiami.

Przedsiębiorczość jako pewien sposób spojrzenia na świat jest z całą pewnością cechą nieperyferyjną – mówił prof. Łukowski – Peryferyjność kojarzy się z fatalizmem, układami. Centra to jest otwartość, przedsiębiorczość, odwaga – dodał i zapytał panelistów – Czy region podkarpacki jest postrzegany jako region peryferyjny i czy tego typu określenie oddaje istotę procesów, jakie tutaj zachodzą?

Dr Anna Lewandowska z WSIiZ opowiadała o tym, że region Podkarpacia występuje w statystykach dotyczących innowacyjności i że z roku na rok jest tu coraz więcej innowacyjnych firm na światowym poziomie, działających nie tylko na obszarze regionu. Dr Robert Pater z WSIiZ mówił o tym, że w ostatnich latach innowacyjność w województwie podkarpackim znacznie się zwiększyła. – Z danych GUS wynika, że 17% przedsiębiorstw w województwie to przedsiębiorstwa innowacyjne – mówił dr Pater – sprawa wygląda gorzej  jeśli chodzi o sektor usług. Ten sektor  traktujemy peryferyjnie, ale pod względem innowacyjności nie można nas nazwać peryferiami. Mówiąc  o aktywności społecznej również jesteśmy w czołówce. Poniżej przeciętnej jesteśmy jeśli chodzi o infrastrukturę – opowiadał – Natomiast patrząc na kapitał ludzki, to według naszych badań wychodzi, że jesteśmy poniżej przeciętnej. Przede wszystkim jeżeli mówimy o obecnej strukturze ludności i rynku edukacyjnym, który jest stosunkowo niewielki. Przedsiębiorstwa potrzebują dużo więcej. Swoich pracowników szukają w większych ośrodkach. Pozytywne jest to, że liczba osób w wieku przedprodukcyjnym jest stosunkowo wysoka. Mamy duży kapitał. Jest oczywiście problem, jak zatrzymać młodych ludzi przed emigracją i przekonać ich, że także tu można robić coś ciekawego.

Zastępca prezydenta miasta Krosna, dr Tomasz Soliński o kompleksie peryferyjności w Krośnie mówił tak – Same migracje nie są złe. Ważniejsze są powroty. Im częściej mamy styczność ze światem zewnętrznym, widzimy jak jest gdzie indziej, tym mniej mamy kompleksów. Uważam też, że im większa decentralizacja, tym mniejsza peryferyjność. Tzn. im więcej procesów będzie przebiegało na poziomie regionalnym i lokalnym, tym mniej będziemy myśleli o peryferyjności, czyli im więcej jest takich uregulowań odgórnych. tym tak naprawdę większy hamulec jest zaciągnięty na takie ośrodki jak Krosno. Dziś w Warszawie, w ministerstwach oceniają Podkarpacie po efektach, a nie po tym, jak daleko jesteśmy od Warszawy. O najbliższej przyszłości dr Soliński powiedział – Poza infrastrukturą ważne jest włączenie cyfrowe. To, w szerokim rozumieniu, będzie dla nas istotne.

Dominik Łazarz, dyrektor Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej tłumaczył – Region rzeszowski rozwija się zdecydowanie mocniej niż pozostałe podregiony w województwie, a ilość inicjatyw międzynarodowych w województwie podkarpackim jest jedną z najwyższych w Polsce.

Dalsza część panelu była rozważaniem na temat więzi emigrantów i jak je wykorzystać, by skłonić ich do powrotu do kraju. Mówiono, że to nie jest łatwe. Że jest coraz mniejsze przywiązanie do kraju, do Polski. Internet daje nam poczucie tego, że nawet daleko jesteśmy w kontakcie z krajem, że nie musimy tu wracać. Świat, Europa nie jest już dla nas większym problemem.

Kolejna część dyskusji dotyczyła wsparcia sektora publicznego dla przedsiębiorczości w regionie, jakie to przybiera formy. Dr Anna Lewandowska podała różne przykłady możliwości takiego wsparcia – Myślę, że ważna jest to , jakiego rodzaju inwestycje sektor publiczny może uczynić, by uatrakcyjniać i tworzyć taką bazę rozwoju dla przedsiębiorstw. Mają tu znaczenie inwestycje infrastrukturalne takie jak dostęp do Internetu, sieci energetycznej itp. Innym przykładem takich inwestycji które mogą pobudzać przedsiębiorczość jest cała sfera wspierania poprzez przekazywanie części swoich budżetów z sektora publicznego na różnego rodzaju przedsięwzięcia, które mogą służyć rozwojowi gospodarczemu poprzez organizacje, w których posiada udziały. Mam na myśli Agencje Rozwoju Regionalnego czy Lokalnego, Centra Wspierania Biznesu, Inkubatory Przedsiębiorczości czy Parki Technologiczne. To jest ta grupa instrumentów i działań które mogą w sposób pośredni wpływać na zachęcenie przedsiębiorstw do aktywności z ich strony.

Rozmawiano również o tym, że trzeba pamiętać, że jest wiele barier i przeszkód, które są związane z rozwiązaniami prawnymi związanymi z funkcjonowaniem przedsiębiorstw. One nie tylko ubezwłasnowolniają, ale też demotywują przedsiębiorstwa i powodują przenoszenie działalności w inne regiony, do innych krajów. W wielu takich przypadkach nie ma więzi, która wynika z lepszych wyników finansowych i wymiernych korzyści takiego funkcjonowania za granicą.

Być może taki podział na centrum i peryferyjność jest takim podziałem hermetycznym – podsumował na koniec panelu prowadzący – ale być może jest taka formuła, że można mieć to co jest w centrum i to co na peryferiach jednocześnie.

PARTYCYPACYJNIE CZY MENEDŻERSKO – JAK SKUTECZNIE REALIZOWAĆ LOKALNĄ POLITYKĘ ROZWOJU?

Na ile działania dotyczące polityki rozwojowej są domeną przedsiębiorczości w znaczeniu takiego klasycznego zarządzania, a na ile jest możliwy model zarządzania partycypacyjnego, czy takie zarządzanie może być realizowane z udziałem mieszkańców? – takim pytaniem zaczął drugi panel seminarium prof.  Mocek. Podczas rozważań, najczęściej mówiono, że czasem trzeba być managerem i podejmować twarde decyzje, a czasem konieczne jest wsłuchanie się w głos mieszkańców.

Partycypacja społeczna jest teraz modna. Nie jest nowym podejściem do realizowania polityki rozwoju ale na pewno jest trudna. Trzeba być do tego dobrze przygotowanym – mówił dr Tomasz Soliński, Zastępca Prezydenta Miasta Krosna – Próbując odpowiedzieć na pytanie profesora, można powiedzieć, że to widać po miastach. Wyznacznikiem jest tutaj aktywność menedżera, wójta, prezydenta. Na ile jest w stanie zaangażować społeczeństwo. Widać, że tam, gdzie Ci managerowie działają praktycznie tak jak w przedsiębiorstwach - to można łatwo ocenić, że oni działają najsprawniej.

Pełnomocnik prezydenta Miasta Rzeszowa ds. Oświaty, Henryk Wolicki opowiadał o tym, jak prężnie rozwija się region i że nie ma się czego wstydzić mówiąc o Rzeszowie – My nie jesteśmy żadną strefą wschodnią. Jesteśmy pięknie rozwijającym się regionem. W Rzeszowie osiedlają się ludzie spoza miasta. Mieszkańcy nowych osiedli to w 80% głównie młodzi ludzie nie z Rzeszowa. To im musimy zapewnić nie tylko naukę, ale musimy pamiętać też o kulturze. Jeżeli chodzi o budżet obywatelski - co roku objeżdżamy osiedla. Jest ich 29. Mieszkańcy najlepiej wiedzą, co należy zrobić na danym osiedlu. Czego gdzie brakuje. W tym roku przeznaczyliśmy na ten budżet 5 mln. złotych. Tutaj ta konsultacja społeczna jest jak najbardziej trafiona.

Prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego, Jarosław Wilczyński także przedstawił swoje stanowisko – Na pewno przy podejmowaniu decyzji strategicznych, przy nakreślaniu kierunków najważniejsze jest, żeby wsłuchać się w głos ludzi. Nie osiągnie się sukcesu określając kierunki niezgodne z tym, czego chcą mieszkańcy. Jeżeli kierujemy się czystą ekonomią, logiką, myśleniem jak przedsiębiorcy, to nawet gdybyśmy realizowali najlepsze pomysły, ale wbrew ludziom, to nie zostaniemy zrozumiani. My w Ostrowcu też wsłuchujemy się w głos mieszkańców. Te małe, drobne sprawy są często ważniejsze dla tych ludzi niż jakieś nasze wizje, które będziemy realizować w ciągu najbliższych lat.

Tomasz Krypel, Dyrektor Instytutu Gospodarki WSIiZ – Zgodzę się z tym, co mówił mój przedmówca. Każdy lider, prezydent, wójt, musi mieć sprecyzowaną drogę rozwoju.  Bez tego będzie trudno. Wtedy możemy gubić się w tym procesie. Jeśli postawimy sobie cel, wtedy możemy się konsultować i pytać o zdanie różne środowiska działające na terenie danego obszaru. A jak? - menadżersko czy przez partycypację - wydaje mi się, że przez partycypację. Osoby, które uczestniczą w tworzeniu tej całej wizji rozwoju, tworzeniu konkretnych projektów czy działań, mają poczucie tego, że mają wpływ na to, co się dzieje na ich terenie. Mogą reagować, zgłaszać sprzeciw, żeby coś zrobić inaczej, lepiej. Ten kierunek, żeby konsultować różne sprawy z mieszkańcami jest jak najbardziej skuteczny. Wtedy powstają nowe wizje, nowe kierunki działań.

W dalszej części panelu dyskutowano o budżecie obywatelskim i o tym, czy w lokalnych doświadczeniach uczestników występuje taki budżet na rzecz rozwoju lokalnej przedsiębiorczości. Co umożliwiłoby szerszy udział obywateli w podejmowaniu działań rozumianych jako zakładanie firm i   realizowanie swoich przedsiębiorczych pomysłów.

DYLEMATY WSPIERANIA LOKALNEGO ROZWOJU PRZEDSIĘBIORCZOŚCI: KONFLIKTY INTERESÓW, BARIERY PRAWNE I SPOŁECZNE

Ostatni panel pierwszego dnia seminarium poprowadził dr Jacek Rodzinka, Dyrektor ds. Rozwoju Instytutu Badań i Analiz Finansowych WSIiZ. – Zacząłem się zastanawiać, czy z  przedsiębiorcą to nie jest tak jak ze złodziejem. Jest takie przysłowie, że okazja czyni złodzieja. Co więc czyni człowieka przedsiębiorcą? Co powoduje, że on tym przedsiębiorcą zostaje? Czy to jest tak, że każdy, kiedy tylko damy mu odpowiednią możliwość, sposobność, to może skorzystać z okazji i zostać przedsiębiorcą, czy trzeba mieć to coś w sobie?

Jest taki ogólny sąd, że przedsiębiorcą trzeba się urodzić – mówiła Prezes Rady Nadzorczej CTIiP, dr Marta Czyżewska – trzeba mieć te iskrę bożą, smykałkę do przedsiębiorczości. Ktoś jednak pewnego razu stwierdził, że przedsiębiorczości można się nauczyć. Można nauczyć się zachowań przedsiębiorczych, można się dokształcić i zostać przedsiębiorcą mimo, że jest się np. osobą nieśmiałą, słabo nawiązująca kontakty z otoczeniem. I coś w tym jest. Przedsiębiorczość wkroczyła w programy nauczania szkół wyższych i coraz częściej jest przedmiotem w szkołach ponadgimnazjalnych. Bo tak naprawdę to szkoła zabija w nas przedsiębiorczość. Człowiek który poznał zasady ekonomii, prawa, zaczyna się coraz bardziej obawiać bycia przedsiębiorcą. Im więcej wie, tym bardziej się boi. Kiedyś przedsiębiorcami byli ludzie, którzy po szkołach średnich, po technikach, mający fach w ręku rozkręcali swoje firmy. Dziś ta przedsiębiorczość jest na znacznie wyższym poziomie, wymaga znacznie większej wiedzy, bardzo wszechstronnej. Od dzisiejszego przedsiębiorcy wymaga się dużo więcej niż kiedyś. Przedsiębiorczość staje się receptą na karierę zawodową. Skoro nie ma miejsc pracy, musimy sobie je tworzyć sami.

Wśród pozostałych panelistów dr Tomasza Skica, Dyrektora Instytutu Badań i Analiz Finansowych WSIiZ, Kazimierza Jaworskiego, senatora RP oraz Wiceprezesa Agencji Rozwoju Regionalnego MARR S.A padały różne głosy nt. przedsiębiorczości. Jednak każdy podkreślał, że przedsiębiorczość to zespół różnych cech. Trochę „to coś”, trochę wiedza, trochę czynniki zewnętrzne. Mówiono, że przedsiębiorcą trzeba się urodzić, ale połowa naszych rodaków jest przedsiębiorcami. Jesteśmy narodem bardziej przedsiębiorczym niż inne, bo nasze życie nauczyło nas przedsiębiorczości. Współcześnie mówi się o inteligencji przedsiębiorczej. Oczywiście przedsiębiorczość to cechy indywidualne, cechy osobowości, ale z drugiej strony to otoczenie, możliwości i bariery prawne i społeczne.

PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ – LOKALNA POLITYKA PUBLICZNA W PRAKTYCE NA PRZYKŁADZIE REALIZOWANEGO W DZIERŻONIOWIE PROGRAMU ROZWOJU PRZEDSIĘBIORCZOŚCI DZIERŻONIOWA NA LATA 2012-2020 OPRACOWANEGO PRZY WSPARCIU FUNDACJI ROZWOJU DEMOKRACJI LOKALNEJ (PARTNERA PROJEKTU Decydujmy razem)

Moderatorem dyskusji w tym panelu była dr Agata Bulicz, doradca FRDL w projekcie Decydujmy razem. Wraz z Małgorzatą Krupską, animatorką w projekcie, panie zaprezentowały i omówiły dobrą praktykę z Dzierżoniowa, która była idealnym przykładem na to, że można skutecznie opracować partycypacyjnie program rozwoju przedsiębiorczości. Omówiono wszystkie etapy prac od angażowania lokalnej społeczności, poprzez tworzenie dokumentu aż do jego ostatecznego przyjęcia. Dr Bulicz mówiła o tym jak ważna jest polityka stymulowania przedsiębiorczości lokalnej i jak istotna przy tym okazuje się partycypacja – Przedsiębiorcy są wrażliwi nie tylko na swoje problemy. Nie skupiają się wyłącznie na swoich korzyściach - choć to jest istotne i zrozumiałe - ale też myślą o tym jak rozwiązywać np. problem zatrudnienia, bezrobocia na terenie ich gminy czy powiatu. Myślą też o tym, jak angażować młodzież w działania, jak zapewniać jej godną przyszłość albo jak robić takie prozaiczne czy podstawowe rzeczy, żeby np. w gminie było czyściej. To są właśnie dyskusje, które mogą być prowadzone w sposób partycypacyjny i mogą urealniać kształtowanie programu czy strategii rozwoju (…) to są bardzo kameralne grupy przedsiębiorców, ale jeśli już się zbierze taka grupa 10-15 osób, to jest to grupa, która faktycznie ze sobą współpracuje. Żeby jednak przedsiębiorcy ze sobą współpracowali, muszą czuć wymierną korzyść, czuć, że im się to opłaca. Wtedy faktycznie się angażują. Przedsiębiorcy to jedna z nielicznych grup, dla których nie ma rzeczy niemożliwych.

Jedną z najtrudniejszych rzeczy jest zachęcenie mieszkańców do włączenia się w dialog, do współdecydowania. Animatorka z Dzierżoniowa, Małgorzata Krupska wspominała – Partycypacja jest bardzo ważna w tematyce przedsiębiorczości, ponieważ możemy ją wykorzystać do współpracy, ale i integrować całe środowiska. Dzięki temu łatwiej się później realizuje działania. Integracja środowiska to jest zadanie dość trudne. Szczególnie biorąc pod uwagę przedsiębiorców jako specyficzną grupę społeczną, która jest bardzo aktywna zawodowo, ma mało czasu, żeby udzielać się społecznie. Jednak jeżeli to się uda, to sukces i satysfakcja jest naprawdę ogromna. U nas w Dzierżoniowie udało się to zrobić. Utworzyły się więzi, co będzie skutkowało w przyszłości różnymi, ciekawymi projektami.

O dobrej praktyce z Dzierżoniowa czytaj w naszej bazie dobrych praktyk >>>

Organizatorem spotkania było Centrum Badań Społeczności i Polityk Lokalnych CAL, Collegium Civitas oraz Wyższa Szkoła Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie. W seminarium wzięli udział przedstawiciele środowisk akademickich, praktycy, reprezentanci samorządów, organizacji pozarządowych, animatorzy oraz przedstawiciele centralnej administracji publicznej.


Portal Decydujmy razem używa plików cookies. Przeczytaj naszą Politykę prywatności aby dowiedzieć się więcej.
Aby usunąć tą wiadomość wystarczy kliknąć w przycisk po prawej: