O projekcie > Wiadomości > Lider a konflikt

Lider a konflikt

2012-12-24

Lider pojawia się tam, gdzie jest konflikt. Nasza społeczność lokalna dojrzała do tego, że wszystko powinno być konsultowane, omawiane wspólnie. Dziś nie chcę mówić o sobie jako liderze/samorządowcu - widzę się raczej uczestnikiem pewnych działań, rozmów i wspólnej pracy ze społecznością - mówił Maurycy Komorowski, Burmistrz Dzielnicy Ochota m. st. Warszawa podczas dwudniowego seminarium pt.: „Liderzy zmiany w partycypacji publicznej: samorządowcy, przedsiębiorcy, społecznicy.” zorganizowanego w ramach projektu „Decydujmy razem”.

Pierwszego dnia  uczestnicy spotkali się w siedzibie Collegium Civitas w Warszawie by zastanowić się nad tym czy jesteśmy społeczeństwem liderów? Jak istotne w roli lidera jest to by monitorować funkcjonowanie zmiany zaproponowanej w wyniku konsultacji społecznych? Jaka jest relacja pomiędzy liderami samorządowymi a społecznikami? Dyskutowano także o sposobach zachęcania młodzieży do włączania jej do włączania się w partycypację. 

Mówiąc o zachęcaniu młodzieży do aktywności społecznej, obywatelskiej lider napotyka klika problemów: po pierwsze musi konkurować z różnymi "rozrywkami", rozpraszaczami, po drugie, problemem jest kryzys mechanizmów partycypacyjnych w kontekście rad młodzieżowych. Dalej idąc: edukacja obywatelska w szkołach, jest co prawda na dość wysokim poziomie, dużo mówi się o prawach obywatela - jednak nie jest praktyczna, nie przygotowuje młodzieży do porażki. Szkoła jest instytucją wysoko hierarchiczną, niewygodne pytania mogą mieć efekt odwrotny do zamierzonego - powiedział Krzysztof Izdebski ze Stowarzyszenia Liderów Lokalnych Grup Obywatelskich.

W oparciu o różne obserwacje liderów społeczności lokalnych (np. burmistrz, radni, przedsiębiorcy, społecznicy) nasuwają się pytania: jakimi cechami powinien dysponować lider? w jaki sposób postrzega on szanse, możliwości i ograniczenia wywierania wpływu na to co dzieje się w środowisku lokalnym? Okazuje się, że lider najczęściej pojawia się tam, gdzie jest konflikt. Dobrym przykładem może być dzielnica Ochota w Warszawie i brak konsultacji w sprawie zmian przy Placu Narutowicza. Maurycy Komorowski, Burmistrz Dzielnicy Ochota opowiedział o działaniach na swoim terenie: Powstał projekt odnowy jednego z parków ochockich, po kilku miesiącach pracy zaprosiliśmy przedstawicieli okolic tego parku - powiedzieli, że wydaliśmy pieniądze na coś co im się nie podoba. To był pierwszy moment, w którym zrozumieliśmy, że nasza społeczność lokalna dojrzała do tego, że wszystko powinno być konsultowane, omawiane wspólnie. Dziś nie chcę mówić o sobie jako liderze-samorządowcu - jestem raczej uczestnikiem pewnych działań, rozmów i wspólnej pracy ze społecznością.

Jakie są więc pomysły na efektywne działania liderów w temacie partycypacji? Rafał Krenz z Centrum Aktywności Lokalnej (CAL) mówił, że: Partycypacja to sieć powiązań miedzy ludźmi która ma zmienić system. Trzeba więc znaleźć sposób by zmienić ten system sieciowo. Joanna Erbel  z  Magazynu Miasta dodała, że ważne jest maksymalne sieciowanie kanałów komunikacji, sieciowanie ngo i lokalnych liderów, którzy wspólnie działają w różnych obszarach, są z różnych środowisk.

Drugiego dnia seminarium, w  redakcji Respubliki Nowej podczas debaty okrągłostołowej – „Aktorzy i dylematy partycypacji – jak dbać o jakość procesów i lepsze uczestnictwo?” dyskutowano  o kompromisach dotyczących idei budżetu partycypacyjnego i umów społecznych oraz o kwestii ewaluacji procesów partycypacji. Postawiono ważne pytanie: czy to co dzieje się z partycypacją i konsultacjami zmierza we właściwym kierunku? Dlaczego ludzie wciąż nie uczestniczą w konsultacjach dotyczących ich otoczenia?

Słabe uczestnictwo w konsultacjach lokalnych wynika z tego, że ludzie nie rozumieją w czym uczestniczą. Problemem jest tu edukacja a także podejście władz, ich fasadowość i język jakim się posługują. Przykład konsultacji rewitalizacji ul. Piotrkowskiej w Łodzi wyraźnie to pokazuje: konsultacje nie wyszły, nie cieszyły się zainteresowaniem pomimo sporego nakładu finansowego i energii urzędników. Przyczyną było nieumiejętne zachęcanie mieszkańców do procesu, brak odpowiedniej komunikacji. Widać na tym przykładzie jak ważna jest strategia informacyjna gdzie trzeba dopasować przekaz do odbiorcy. Widać też, że rola animatorów społecznych jest bardzo istotna - mówiła Marta Żakowska z Magazynu Miasta.

Artur Celiński (ResPublica Nowa) dodał - Rozmawiając z jednej strony o idei, a z drugiej o konkretnych przykładach partycypacji: mamy wiele dobrych praktyk, jest fajnie ale do czasu. Co tak naprawdę jest problemem w praktyce? Nie umiemy mądrze reagować na konflikt. Boimy się go. Źle wypadamy w konfrontacji, mamy problem z kompromisami. Myśląc o kwestii uczestnictwa powinniśmy zadać sobie pytanie o naszą rolę - zarówno liderów i jak i społeczeństwa. Zastanowić się nad kwestią reprezentacji - ile osób i zasobów potrzeba by rozwiązać problemy i zaspokoić potrzeby różnych stron dialogu. 

Było to już X seminarium z cyklu Teoria i praktyka animacji lokalnych polityk publicznych, które odbyło się 19-20 grudnia 2012 r. Wkrótce kolejne, o którym niezwłocznie informować będziemy na stronie www.decydujmyrazem.pl.

zapraszamy do galerii

Portal Decydujmy razem używa plików cookies. Przeczytaj naszą Politykę prywatności aby dowiedzieć się więcej.
Aby usunąć tą wiadomość wystarczy kliknąć w przycisk po prawej: